Mimo ministerialnej nominacji poseł PiS, Przemysław Czarnek dalej atakuje mniejszości seksualne w Polsce.

Tym razem posunął się do lekko zawoalowanej groźby.

Reklamy

– Ludzie są równi w prawach rzeczywiście, równi wobec prawa, natomiast ich prawa i uprawnienia są uzależnione od ich zachowań, bo oprócz równości wobec prawa mamy również równość w odpowiedzialności prawnej i obowiązkach prawnych – mówił Czarnek.

– Prawo do demoralizowania nie istnieje i nie jest również prawem człowieka – dodał przyszły minister.

Słowem, jeśli władza arbitralnie uzna, że ktoś ze społeczności LGBT „demoralizuje”, to wyciągnie surowe konsekwencje prawne.

Poprzedni artykuł60 tysięcy na promocję śliwek w cieście. Tak PiSowcy wydają pieniądze Polaków
Następny artykułDuże protesty rolników w Warszawie. Wicemarszałek Sejmu zadeklarował wsparcie.