Ciągła jeszcze wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego musi czuć się fatalnie.

Pragnąc zachować swoje stanowisko, zrobiła wszystko by przypodobać się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Popierała nawet najbardziej niedorzeczne pomysły PiS i ciągle podważała politykę Jarosława Gowina, lidera Porozumienia, swojej macierzystej partii. Porzuciła wreszcie swoich dotychczasowych kolegów, by ogłosić, że przechodzi do PiS.

Reklamy

Wszystko to na nic. W nowym rządzie Morawieckiego miejsce dla Emilewicz się już nie znajdzie. Bo musi być zarezerwowane dla Gowina.

To jednak nie koniec problemów ambitnej pani wicepremier. Okazuje się, że politycznie dosłownie zostaje na lodzie. Opuściła bowiem Porozumienie, ale do PiS wstąpić nie może. Nowa umowa koalicyjna przesądza bowiem, zawarta miedzy Solidarną Polską, PiS i Porozumieniem wyklucza możliwość „transferów” między partiami.

Cóż, chłopaki pomyśleli o wszystkim. I zdrady nie wybaczają.

Poprzedni artykułSzymon Hołownia ostro o nowym ministrze edukacji PiS: Człowiek, który wygadywał takie bzdury…
Następny artykułCoraz więcej zachorowań. Szykuje się jedna wielka czerwona strefa, bo rząd PiS nie radzi sobie z wirusem