Przemysław Czarnek, pisowski fundamentalista, nie zostanie dzisiaj mianowany na ministra edukacji. Wszystko z powodu koronawirusa, którego u niego stwierdzono. Polacy komentują, że to sam Bóg wmieszał się w sprawy polskiej edukacji bo nie mógł znieść myśli, że taki człowiek ma zajmować się dziećmi i młodzieżą.

Znak od Boga czy nie, Czarnek nie ma kwalifikacji by być ministrem.

Reklamy

Pomysł, by taka osoba jak Przemysław Czarnek weszła do rządu świadczy o całkowitym lekceważeniu przez Kaczyńskiego problemów polskiej edukacji. Po fatalnej Zalewskiej, jeszcze gorszym Piontkowskim, Czarnek jawi się jako ostatnia osoba, która powinna być ministrem.

 

 

Poprzedni artykułPisowcy już to przyznają. W szpitalach zabraknie łózek dla chorych na COVID
Następny artykułWpłacił na fundusz PiS. Teraz zostanie sędzią