Chociaż Przemysław Czarnek może cieszyć się z sukcesu, jakim jest prawdopodobne objęcie resortu edukacji, to jego dalsza kariera polityczne jest pod znakiem zapytania.

Budujący swoją pozycję polityczną na atakowaniu środowiska LGBT poseł jest bowiem nielubiany w… samym PiS. Został przez nich nazwany wręcz „Palikotem dobrej zmiany”. Wytrawni politycy rządzącej koalicji dostrzegają bowiem, że człowiek o tak skrajnych poglądach może być na dłuższą metę dla partii jedynie obciążeniem.

Reklamy

Nie wróży to raczej długiej kariery.

Źródło: Na Temat

Poprzedni artykułPacjenci muszą walić kijem w parapet. Tak w przychodni w Tarnobrzegu komunikują się z pielęgniarkami
Następny artykułWojna Ziobro z Morawieckim trwa najlepsze. Nikt z Solidarnej Polski nie chce pracować z marionetkowym premierem