Nieukrywane szaleństwo Jarosława Kaczyńskiego na punkcie tzw. piątki dla zwierząt, czyli ustawy, która brutalnie uderza w polskie rolnictwo, nie tylko wywołała podziały w samym PiS. Przede wszystkim wylała falę oszczerczej propagandy pod adresem polskich rolników.
Spowodowało to całkowicie zrozumiały sprzeciw niektórych polityków, takich jak dotychczasowy szef resortu rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski.
– Zmieniają się koncepcje i cele. Moje odejście nie jest związane z rekonstrukcją rządu, tylko moim stanowiskiem w sprawie ustawy o ochronie zwierząt, która wywoła poważne konsekwencje. Natomiast jest łajdactwem przedstawianie rolników jako barbarzyńców, lobby czy mafię – napisał Ardanowski na Twitetrze.
Zmieniają się koncepcje i cele. Moje odejście nie jest związane z rekonstrukcją rządu, tylko moim stanowiskiem w sprawie ustawy o ochronie zwierząt, która wywoła poważne konsekwencje. Natomiast jest łajdactwem przedstawianie rolników jako barbarzyńców, lobby czy mafię.
— Jan Krzysztof Ardanowski (@jkardanowski) October 5, 2020
No cóż, te słowa będą go zapewne kosztowały dalszą karierę w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Prezes ich nie zapomni.










