Jednak Jacek Sasin, wicepremier w rządzie Morawieckiego, to naprawdę uczynny i skromny człowiek.

Pojawiła się właśnie informacja, że w swoim resorcie Sasin zatrudnił… makijażystkę. Ma ona odpowiednio upudrować przedstawicieli ministerstwa, którzy wybierają się do telewizji. W końcu, jak władza dobrze wygląda to i poddani, znaczy obywatele, są bardziej szczęśliwi.

Reklamy

– Chodzi o wykonanie, niezbędnego w takich przypadkach, profesjonalnego podkładu maskującego z zachowaniem reguł wynikających z reżimu sanitarnego. W normalnych warunkach jest on wykonywany w siedzibie stacji. A wobec obostrzeń i zagrożenia epidemicznego to na resorcie spoczywa stosowne przygotowanie – dodaje biuro prasowe MAP.

Jak podaje Wirtualna Polska, makijażystka zatrudniona przez Sasina zarabia, bagatela, 10 tys. złotych miesięcznie.

Poprzedni artykułBeata Mazurek nie daje o sobie zapomnieć. Jej zdaniem krytyka władzy PiS to… ofensywa lewackiego faszyzmu
Następny artykułRadosław Sikorski: Priorytetem PiS było utrzymanie władzy, a nie walka z pandemią