Politycy PiS coraz wyraźniej stają się „grupą rekonstrukcyjną PRL”. Nie mając pomysłu na walkę z epidemią, czepiają się rzeczy najbardziej niedorzecznych. Jak choćby wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu po godzinie 19.

Zakaz ma dotyczyć wszystkich placówek sprzedających trunki, nie tylko restauracji i sklepów, ale i stacji benzynowych. W marzeniach strategów z PiS taki zakaz ma ograniczyć spotkania towarzyskie, a co za tym idzie ograniczyć transmisję wirusa.

Reklamy

– No ślicznie, prohibicja, by tylko zademonstrować, że rząd coś robi, podczas gdy wszystko mu wypada z rąk. Chyba jego koniec jest bliżej. niż myślimy – skomentował na Twitterze niedorzeczny pomysł Bartłomiej Sienkiewicz.

Poprzedni artykułI znowu winni lekarze, tylko nie politycy z PiS. Dworczyk idzie w ślady Sasina
Następny artykułTak się kończy igranie z życiem Polaków. Wkrótce PiS wprowadzi „mały lockdown”