09 lutego 2026

Sanepid w Lublinie usunął numery telefonów ze swoich stron internetowych

Skandal w Lublinie. Tamtejszy Sanepid usunął ze swojej strony numery telefonów, co znacząco utrudnia kontrakt z tą instytucją. Zrozpaczeni ludzie, szukający pomocy, nie mogą znaleźć kontaktu.

Rzecznik lubelskiego Sanepidu nie odpowiedział mediom na pytanie, dlaczego usunięto numery telefonów. Jednak prawdopodobna przyczyna to zbyt duże obciążenie linii telefonicznych i brak pracowników do obsługi zapytań. Innymi słowy rząd nie przygotował nas kompletnie do epidemii.

Na infolinię, którą uruchomił Sanepid, też nie można się dodzwonić.

Polska to kraj teoretyczny.

źródło: Dziennik Wschodni

Popularne

PILNE! 1300+ AFER PiS i Suwerennej Polski. Aktualizacja 11.10.2025 r

   Lista prawie 1300 nierozliczonych afer  za rządów PiS i...

Szokująca prawda! Znana dziennikarka ujawnia tajemnicę: Kaczyński jest potomkiem Targowicy

Gen zdrady? PiS ma poważne problemy z wizerunkiem. Znana...

„Kaczyński umiera”. Prawnik z TVP twierdzi, że prezes PiS ma nowotwór?!

Kto zastąpi prezesa? Jarosław Kaczyński ma nowotwór – twierdzi prawnik...

Szokujący film z Andrzejem Dudą. Prezydent pod wpływem ledwo trzyma się na nogach?

Czy wirus filipiński zawędrował do Pałacu Prezydenckiego? Opublikowany film...

Poważne państwo, niepoważne słowa. Dlaczego Morawiecki kompromituje się na...

Były premier Mateusz Morawiecki postanowił ponownie zabrać głos w...

Powrót Kempy. A już myśleliśmy że zniknęła na dobre

Są w polskiej polityce postacie, które znikają na dłużej,...

Krzyk zamiast argumentów. Dlaczego tłumaczenia Wosia nie przekonują?

Michał Woś broni się głośno, ofensywnie i w dobrze...

Kiedy prezydent szuka zaczepki. Trela kpi z Nawrockiego i...

Prezydentura Karola Nawrockiego coraz częściej przypomina polityczny performance, w którym powaga...

Od megafonu do prokuratury. Język nienawiści doprowadził Bąkiewicza na...

Sprawa Roberta Bąkiewicza przestaje być marginalnym epizodem z pogranicza...

Immunitet pęka. Kolejny polityk PiS w tarapatach

Kolejny raz ta sama scena, kolejni ci sami bohaterowie...