Podczas wczorajszej konferencji prasowej premier Morawiecki przedstawiał aktualną sytuację, związaną z epidemią koronawirusa w Polsce.

– Chcę zapewnić, że idziemy drogą środka. Jeśli będą potrzebne dodatkowe obostrzenia, to ogłosimy je za 2-3 dni. Będą skonstruowane w taki sposób, by ogromna część naszej gospodarki ucierpiała w jak najmniejszym stopniu – mówił premier.

Reklamy

Tym samym Morawiecki przyznał się do bolesnej porażki. Latem jeszcze sam szef rządu i podlegli mu urzędnicy ogłaszali, że epidemia koronawirusa jest w naszym kraju „całkowicie pod kontrolą”.

Tymczasem rzeczywistość jest taka, że faktycznie ponownie znaleźliśmy się lockdownie. Z tą tylko różnicą w porównaniu z wiosną, że nie został on faktycznie ogłoszony. No i jeszcze możemy wchodzić do lasów.

Poprzedni artykułNowe porządki Czarnka. Czystki w ministerstwie edukacji zaczęły się już pierwszego dnia jego urzędowania
Następny artykułBizancjum PiS. Służba zdrowia upada, ale na nowe limuzyny zawsze są pieniądze