Gigantyczne zarobki pisowskich dziennikarzy są faktem. Najwierniejsze sługusy władzy zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Co robią z tymi pieniędzmi? Na pewno nie inwestują ich w spółki skarbu państwa, bo ich kursy są na dnie i ciągle spadają. Według naszych informatorów co najmniej część z propagandzistów suto opłacanych za kłamstwa i plucie na opozycję pławi się w luksusach.

Drogie samochody, luksusowe wnętrza, ekskluzywna biżuteria, torebki, droga bielizna to tylko niektóre z ich wydatków. Prezenterka z torebką za 6,5 tysiąca złotych? Obrzydliwy propagandzista w samochodzie za ponad 200 tysięcy? To ich codzienność.

Reklamy

W przestrzeni publicznej pojawił się pomysł, by ujawnić majątki tych wszystkich osób, które w tak obrzydliwy sposób wysługują się władzy. Lustracja majątkowa ma na celu pokazanie jak w Polsce budowana jest kasta nadludzi, których władza obsypuje złotym, żeby jeszcze gorliwiej jej służyli.

Skoro PiS to komuna bis, to taka lustracja jest jak najbardziej wskazana.

Poprzedni artykuł„Niekonstytucyjny organ i ludzie, którzy nie są sędziami, zadecydowali o odebraniu godności polskich kobiet”
Następny artykułLeczy żal po utracie stanowiska? Emilewicz je ośmiorniczki w jednej z najdroższych restauracji w Poznaniu?