To nie Białoruś, tylko Polska. Policjant arogancko rozmawia z ojcem idącym z małym dzieckiem a potem ponoszą go nerwy i atakuje. Ludzie bronią go przed tą niespodziewaną i niesprawiedliwą napaścią.

 

Poprzedni artykułRatownik ujawnia straszną prawdę: system nie działa, ludzie czekają godzinami na pomoc
Następny artykułBartłomiej Sienkiewicz jasno: To spór o to, czy władza może mówić, jak mają żyć obywatele