Walka o państwo prawa.

– Roman Giertych jest podejrzanym i musi wpłacić 5 mln zł – uważa poznańska prokuratura. – Nie jest podejrzanym i nic nie musi – odpiera obrońca Giertycha. Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”.

Reklamy

Najskuteczniejszy polski adwokat nie zrobił przelewu na 5 mln zł prokuraturze i robić tego nie zamierza. Zarzuty odczytano mu bowiem, gdy był nie przytomny, czyli w sposób nieskuteczny.

– Środki zapobiegawcze prokurator może zastosować tylko wobec osoby podejrzanej. A nasz klient nie jest podejrzanym, bo nie doszło do skutecznego przedstawienia mu zarzutów. Podnosimy to w zażaleniu, którego prokuratura nie chce przekazać do sądu – mówił Wyborczej obrońca Giertycha, adwokat Jakub Wende.

Prokuratura nie przekazuje na razie także zażaleń Giertycha do sądu, chociaż jej obowiązkiem jest zrobić to niezwłocznie.

Sprawa nie wpłacenia poręczenia przez Giertycha, to kolejne upokorzenie prokuratury w tej sprawie. Wcześnie Sąd Okręgowy w Poznaniu nie zgodził się zastosowanie żadnego z aresztu i podkreślił, że nie dopotrzył się w ogóle przestępstwa.

źródło: Gazeta Wyborcza

 

Poprzedni artykułRząd nie ma pieniędzy na pomoc dla firm. Wszystko wydano
Następny artykułPolicjanci bez środków ochrony przed zakażeniem. W komendzie w Elblągu są ważniejsze wydatki?