Były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w zabawny sposób pokazał różnicę dzielącą Joe’ego Bidena od Donalda Trumpa i – niejako przy okazji – Jarosława Kaczyńskiego.

Z naszego punktu widzenia, w obliczu coraz bardziej prawdopodobnej klęski wyborczej Donalda Trumpa, analiza Sikorskiego jest bardzo pocieszająca.

Reklamy

– Znam Bidena, wielokrotnie się z nim spotykałem. Jak on wchodzi do pokoju, to chce się z ludźmi zakumplować, jak wchodzi Trump albo Kaczyński, to krzesła zaczynają się kłócić – mówił w Polsat News były szef MSZ Radosław Sikorski.

– Biden będzie bardziej proeuropejski niż Obama. […] Skończy się popieranie rozłamów w UE, zacznie się poważna rozmowa sojuszników, co zrobić w polityce wobec Chin i Rosji – uważa Sikorski.

Poprzedni artykułStrachy PiS: Jeśli epidemia nie wyhamuje, to czeka nas narodowa kwarantanna
Następny artykułDziennikarka TVP i WSI? Co robi Anita Gargas w raporcie z likwidacji służb