Bijąca ręka PiS w resorcie edukacji, czyli Przemysław Czarnek, wielokrotnie grzmiał, że wobec tych nauczycieli, którzy aktywnie wspierają protesty obywatelskie, zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje.

– Ta kolejna próba zastraszania środowiska pedagogicznego jest niedopuszczalna, zarówno ze względu na naruszanie zasad demokracji i autonomii szkoły, jak i w świetle przepisów obowiązującego w Polsce prawa – napisał Trzaskowski w liście zaadresowanym do dyrektorów, nauczycieli, rodziców i uczniów.

Reklamy

– Zasada wolności poglądów dotyczy wszystkich obywateli, w tym osób zatrudnionych w szkole – przypomniał prezydent Warszawy.

– Wszelkie działania ministerstwa, mające na celu nakłanianie dyrektorów czy nauczycieli do podawania informacji na temat protestujących kolegów lub uczniów, są naruszeniem prawnie gwarantowanych w Polsce swobód. Możliwość udziału w protestach to jedno z niezbywalnych praw obywatelskich. Nikt nie powinien być z tego powodu narażony na prześladowania – dodał.

Poprzedni artykułPolityka zagraniczna PiS w rozsypce. Zwycięstwo Joe Bidena to koszmar dla Kaczyńskiego
Następny artykułNie możemy mieć złudzeń. PiS wkrótce zamknie nas wszystkich!