Na nowy front został rzucony Przemysław Czarnek, szef resortu edukacji. Od dobrych kilku dni Czarnek, miast przygotowaniem szkół do działania w nadzwyczajnej sytuacji, wywołanej przez epidemię i chaotyczne działania PiS, zajmuje się zwalczaniem nauczycieli.
Nie ma chyba w Polsce medium, do którego nie zawitałby Czarnek, ze swoją zwyczajową
antynauczycielską tyradą połączoną z nieukrywanymi groźbami.
– Musimy wyciągać konsekwencje wobec tych nauczycieli, którzy gdzieniegdzie namawiali uczniów do udziału w protestach lub na tych protestach zachowali się w sposób wulgarny czy obsceniczny, nieprzystający do etosu nauczyciela – grzmiał wczoraj Czarnek w TVP Info.
Podliczmy: rolnicy, lekarze, nauczyciele, przedsiębiorcy, kobiety, hodowcy chryzantem… Czy jest jeszcze w Polsce ktoś, w kim władza nie widzi wroga?
