Wiele wskazuje na to, że Samuel Pereira będzie musiał pożegnać się ze swoją funkcją w telewizji publicznej – podaje portal wirtualnemedia.pl

Reklamy

Powodem była jego słynna relacja z wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

– Wszystkie kiksy, nieprzemyślane rzeczy i wpadki, jakie się tam pokazywały, szły na nasz rachunek, bo nikt nie wiedział, że nie mamy wpływu na portal – powiedziała anonimowo osoba z władz Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

– Delikatnie mówiąc – było to mało profesjonalne, nadawało się bardziej na jakiegoś amatorskiego wideobloga. Cała robota profesjonalnych ekip TVP Info na miejscu znalazła się nagle w cieniu tego, co pokazywał Samuel, bo dziennikarze komentowali tylko to. Tego było już za wiele – dodał rozmówca portalu.

Sam Pereira uznał pogłoski na temat swojego odejścia za „wyjątkowo nierzetelne i absurdalne”.

Poprzedni artykułBorys Budka o Kaczyńskim: Chciał być zbawcą, jest oprawcą
Następny artykuł„Wirówka Wąsika”. Jak podległe PiS służby specjalne zbierają haki na opozycję