Poważne problemy z finansowaniem szpitala na Stadionie Narodowym

Reklamy

Szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym miał powstać bez wkładu finansowego rządu. Oznacza to, że placówka mogła zostać wybudowana bezprawnie.

Przed oficjalnym otwarciem szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym, podczas konferencji prasowej 21 października, szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk informował, że łączny koszt budowy szpitala tymczasowego wyniesie kilkanaście milionów złotych. Dotychczas położono w placówce 45 km przewodów elektrycznych i 5 km rur miedzianych, które służą do dystrybucji tlenu.

Jednak jak informuje „Rzeczpospolita”, na ten moment Kancelaria Prezesa Rady Ministrów nie wydała żadnych pieniędzy na tę budowę. Tak ustalić mieli posłowie KO Dariusz Joński i Michał Szczerba. Chodzi o to, ze rząd tę placówkę buduje na podstawie decyzji premiera Mateusza Morawieckiego. Możliwości prawne do wydawania takich decyzji dają premierowi ustawy covidowe.

Według założeń finansowanie budowy szpitala na Stadionie Narodowym ma nastąpić na podstawie umowy zawartej przez Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ze spółką Pl 2012+, zarządzającą stadionem. Jednak umowa ta jest w dalszym ciągu negocjowana, a wszelkie koszty ponosi spółka. Według wpisu Krajowego Rejestru Sądowego, funkcjonowanie spółki PL 2012+ opiera się natomiast na działalności obiektów sportowych, do których z pewnością nie zalicza się budowa placówki medycznej. Oznacza to, że szpital tymczasowy mógł powstać bezprawnie.

Źródło: wp.pl, Rzeczpospolita

Poprzedni artykułKaczyńskiemu marzy się stan wojenny? Pisowska policja pałowała dziennikarzy
Następny artykułEdukacja tango down. Szkoły będą zamknięte do czerwca?