Uważam, że Andrzej Duda jest erudytą dosłownie. Jemu miód z ust kapie po prostu, on ma pyłek kwiatowy na ustach w momencie, kiedy zaczyna coś mówić. On doskonale potrafi dobierać słowa, bez kartki. Natychmiast może mówić godzinami – czy właśnie za te słowa władza tak kocha wykonawcę disco polo?
Okazało się, że dostał pół miliona od ministra… kultury. W ramach pomocy covidowej. Czemu tak wielką kwotę?
Odpowiedź być może już poznaliśmy.
https://twitter.com/pigmalion55/status/1327582005710696450










