Jak nie idzie, to nie idzie. Premier Morawiecki może uważać, że prześladuje go pech. Chociaż bardziej właściwe byłoby stwierdzenie, że prześladuje go własna polityczna nieudolność.

Teraz ważą się losy Morawieckiego, jako szefa rządu. Wszystko to przez projekt rozporządzenia warunkującego wypłacanie unijnych pieniędzy od przestrzegania zasad praworządności. Morawiecki zagroził, że Polska nie zgodzi się na taki mechanizm, użyje veta.

Reklamy

– Ta sprawa zdecyduje o przyszłości szefa rządu. […] Nie wiem, czy będzie weto. Na pewno samo mówienie o wecie jest korzystne, bo można dzięki temu coś ugrać. Natomiast żeby użyć weta, trzeba być twardym – mówił portalowi Onet polityk z kierownictwa PiS.

Wszystko wskazuje na to, że Morawiecki będzie musiał w tej sprawie okazać stanowczość. Bo jakiekolwiek ustępstwo zostanie bezwzględnie wykorzystane przez Zbigniewa Ziobrę.

Minister sprawiedliwości nie zawaha się wraz ze swoją Solidarną Polską opuścić rządowej koalicji w przypadku, gdyby Morawiecki miał się zgodzić na warunki Unii. A to oznaczałoby kres politycznej kariery nominata Kaczyńskiego.

Poprzedni artykułPiS przygotowuje się do polexitu. Pretekstu dostarczą prawa dla społeczności LGBT?
Następny artykułKaczyński wziął nas za zakładników swoich urojeń. Hołownia dosadnie o politycznym szaleństwie lidera PiS