Szacuje się, że unijnej perspektywy finansowej na lata 2021-2027 Polsce powinno przypaść łącznie ok. 161 mld euro.

Z czego 95,4 mld euro przypada na zwykły, siedmioletni budżet Unii. Dodatkowo ok. 37 mld euro powinno przychodzić z tzw. Fundusz Odbudowy, przeznaczonego na odbudowę europejskich gospodarek zniszczonych przez pandemię koronawirusa. Wreszcie 36 mld euro ma być pożyczką.

Reklamy

Zdaniem ekonomistów, pieniądze pochodzące z Unii przełożą się na ok. 1 pkt proc. wzrostu PKB w 2022 i 2023 r.

Ich brak, wynikający z szaleństwa PiS, oznaczać będzie odpowiednio niższy wzrost gospodarczy.

Taka jest cena wczorajszego veta w Brukseli.

Poprzedni artykułOdlot Świerzyńskiego. Sugeruje, że chorzy w szpitalach potrzebują disco polo?
Następny artykułCo z Sejmem? Kaczyński ryzykuje upadkiem rządu