Na uczelniach pojawi się ekstremizm?

Reklamy

Minister Czarnek chce zwolnienia „nauczycieli akademickich o poglądach konserwatywnych, chrześcijańskich, narodowych, z odpowiedzialności dyscyplinarnej czy nawet wyjaśniającej za poglądy”. Sam jednak wzywa do postępowania dyscyplinarnego wobec badaczki, która wzięła udział w strajku kobiet.

Na zjeździe klubów „Gazety Polskiej” minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek zapowiedział plany wprowadzenia zmian prawnych, które miałyby zagwarantować „wolność akademicką” naukowcom o poglądach prawicowych.

Minister mówił (cytujemy za Gazeta.pl): „Podstawowa rzecz, która jest dziś widoczna, to jest wolność nauki – jej nie ma. (…) Kierunek rozwoju zwłaszcza nauk humanistycznych czy społecznych poszedł nie tam, gdzie byśmy sobie życzyli i to musimy zawracać”.

Minister powołał się przy tym na rzekome dyskryminowanie naukowców o katolicko-narodowo-prawicowych przekonaniach na polskich uczelniach. Czarnek – co stało się już tradycją – nie podał żadnego konkretnego przykładu rzekomej dyskryminacji wykładowców o nie lewicowych czy liberalnych poglądach na polskich uczelniach. Zapowiedział jednak zmiany w przepisach.

Źródło: oko.press

Poprzedni artykułMorawiecki nie pierwszy raz udowadnia, że jest kłamcą
Następny artykułSasin zapowiada gigantyczne dopłaty do LOT z naszych podatków. A co z CPK?