Roman Giertych ma za sobą kilka trudnych tygodni. Musiał się zmierzyć nie tylko z nieprawdziwymi zarzutami, ale i medialną nagonką.
Mimo to mecenas nie zamierza chować urazy. Przyjmie przeprosiny od wszystkich atakujących go dziennikarzy. Z jednym znamiennym wyjątkiem… propagandzistów Prawa i Sprawiedliwości.
– Jeżeli ktoś chciałby mnie publicznie przeprosić, to ma czas do końca tygodnia Zaznaczam jednak, że ta swoista amnestia nie dotyczy tzw. dziennikarzy mediów rządowych. Później każda redakcja, portal, osoba, dziennikarz, który naruszył moje dobra osobiste, będzie miał okazję w sądzie bronić tez, które wczoraj Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał za nie do obrony – napisał na Facebooku Giertych.
https://www.facebook.com/215392231834473/posts/4929537463753236/?d=n










