Jak się okazuje, będziemy musieli zapłacić słony rachunek za wyborcze fanaberie Jacka Sasina i jego kolegów z PiS.

Poczta Polska wystąpiła właśnie do Państwowej Komisji Wyborczej z rachunkiem za wybory, które się nie odbyły. Chodzi oczywiście o słynne już wybory prezydenckie z maja 2020 r., które się nie odbyły. Kosztowały jednak – bagatela! – ok. 70 mln złotych.

Reklamy

– Demokracja kosztuje – skomentował później wicepremier Jacek Sasin, który ponosił bezpośrednią odpowiedzialność za przygotowanie „wyborów widmo”.

Ciekawe, czy słowo „kosztuje” odnosi też do siebie? I jest gotów pokryć koszty związane z własnymi, fatalnymi decyzjami?

Poprzedni artykułGiertych ogłasza amnestię dla oszczerców. Propagandziści PiS wykluczeni
Następny artykułRządowe drukarki pracują na pełnych obrotach. Dziennie na rynek przybywa półtora miliona banknotów!