Pałka i gaz stały się narzędziami polityki Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński sięgnął do narzędzi polityki siłowej. Na protestujących wysyła uzbrojonych policjantów, chce żeby kobiety traktować ostro i zdecydowanie aż im się znudzi. Agresja na ulicy ma przykryć słabości tej władzy i konflikty. Ma ukryć afery PiS, których jest już chyba pół tysiąca.

Pałka i gaz stały się narzędziami polityki PiS, partii która zapowiadała że nigdy nie wyprowadzi policji na ulicę przeciwko ludziom. Hipokryzja i zakłamanie prezesa PiS dowodzi jednego: obserwujemy już tylko drgawki władzy. Bo de facto Polska zatrzymała się i przestała działać.

Reklamy

Służba zdrowia się poddała i działa resztką sił. Edukacja nie działa wcale. Pieniędzy do budżetu wpływa coraz mniej, ten fakt jest zresztą ukrywany przed społeczeństwem bardzo skrupulatnie. NBP drukuje gigantyczne ilości pieniędzy co zrujnuje drobnych ciułaczy trzymających w domu złotówki. Jest dramatycznie.

To agonia Polski, bitej i zastraszanej, niszczonej przez nieodpowiedzialnego starszego człowieka.