Kaczyński na skraju wytrzymałości nerwowej

Reklamy

Wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w środę, że opozycja „ma krew na rękach”, bo popierała protesty Strajku Kobiet. „Wszystkie te demonstracje, które popieraliście, kosztowały już życie wielu osób” – mówił.

W środę wieczorem w Sejmie posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Wielichowska wyszła na mównicę i pokazała swoją połamaną legitymację poselską. Jak mówiła, dokument zniszczył policjant, który „naruszył jej nietykalność cielesną” podczas protestu Strajku Kobiet. – Podpalił pan emocje w środku pandemii. Co pan dzisiaj zrobił z Warszawą? Sejm jest wielką twierdzą, niech pan wyjdzie i powie, co pan robi – zwróciła się do Jarosława Kaczyńskiego.

Posłowie opozycji skandowali: „Będziesz siedział”.

Źródło: tvn24.pl

Poprzedni artykułMądre słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza w Sejmie do PiS: po pierwsze, przestrzegajcie praworządności
Następny artykułDzisiaj 637 osób umarło, bo PiS woli walczyć z narodem, niż z koronawirusem