Wybory najpóźniej w maju 2021? Wiele na to wskazuje

Zjednoczona przy korycie prawica nie jest w stanie skutecznie rządzić. Kraj został całkowicie rozwalony, konflikt Morawieckiego z Ziobro paraliżuje pracę rządu a kwity i nagrania ma już chyba każdy na każdego. W tej sytuacji stary i niezbyt ogarniający już sytuację Kaczyński może grać na wybory. Wskazuje na to kilka czynników.

Pierwszym z nich jest próba „kupienia” Pawła Kukiza i jego kilku posłów. Media piszą, że udana, być może chodzi o stanowisko wicepremiera. Tych 3-4 posłów Kukiza może dawać Kaczyńskiemu zapas na wypadek odejścia grupy Ardanowskiego i Kołakowskiego.

Reklamy

Drugim powodem, dla którego mogą być szykowane przyspieszone wybory, jest eskalowanie napięć w obszarze Unii Europejskiej. Może to być ostatnia próba wyrwania Polski z UE poprzez wybory połączone z czymś w rodzaju referendum.

Trzecim powodem jest kompletne rozwalenie gospodarki. Pieniędzy nie ma a druk ich w NBP spowoduje potężny kryzys gospodarczy. Trzeba przed tym „uciec” myśli Kaczyński. Wybory będą doskonałym pretekstem by obwiniać „ich”.

Kiedy mogą się odbyć wybory? Ogłoszone będą zapewne jeszcze przed końcem roku, by znowu zasłonić problemy służby zdrowia i zająć uwagę partii politycznych. A termin wydaje się być maj – wtedy wirus powinien trochę odpuścić.

Ten scenariusz nie jest niestety nierealny, ale ma potężnego przeciwnika, sporą grupę posłów PiS. Wielu z nich nie ma zamiaru bawić się w kolejne wybory w sytuacji, w której spłacają jeszcze poprzednią kampanię a nie są w stanie zarobić przy władzy bo nie są do niej dopuszczani.