Pisowska prokuratura w akcji

Reklamy

Prokuratura chciała, by Katarzyna Włodkowska ujawniła informatorów w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza, którzy podważali wersję śledczych. Gdy odmówiła, ukarała ją grzywną.

Postanowienie o wymierzeniu Włodkowskiej kary pieniężnej wydała 6 listopada Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Powód: „bezpodstawne uchylanie się od złożenia zeznań”. Wysokość: 500 zł. „Wyborcza” w czwartek odwołała się od tej decyzji do sądu.

– Nie chodzi o wymiar finansowy, lecz o fundamentalne zasady – mówi radca prawny Tomasz Ejtminowicz. – Prokuratura, by wydobyć zeznania, posłużyła się prawną manipulacją. Dla dziennikarzy to sytuacja bez precedensu. Zwolnić dziennikarza z tajemnicy, także dotyczącej najcięższych przestępstw, może tylko sąd.

Źródło: wyborcza.pl

Poprzedni artykułRzeczywiste nazwy funkcji rządu: pierwszy kłamca, wicepremier do bicia kobiet, minister spraw wypitych
Następny artykułSkandal! Łżedziennikarka z TVPiS chciała wtargnąć do siedziby Strajku Kobiet. Interwencja policji