Wiele firm do tej pory nie może doprosić się pomocy ze strony PFR. Tarcza antykryzysowa, którą uruchomił Morawiecki nie zadziałała w przypadku tysięcy podmiotów. Złożyły one wiele odwołań, które są rozpatrywane z ogromnym opóźnieniem. Do PFR nie można się dodzwonić a sprawy nie są załatwiane. Jak w tej sytuacji mają się czuć porzuceni przez państwo przedsiębiorcy?

Oto jeden z wielu przykładów: 8-osobowa firma z Krakowa dostała „pomoc” dla 0,5 pracownika, bo rzekomo nie płaciła podatków i miała zadłużenie wobec budżetu państwa. Odwołanie rozpatrzono po 6 miesiącach. W rozpatrzeniu kazano… złożyć wniosek raz jeszcze. Firma już pada.

Reklamy

Takich spraw jest bardzo dużo.

Tymczasem certyfikowany sądownie kłamca wychodzi i mówi że coś uruchamia. Najpierw niech posprzątają bałagan i usprawnią obsługę. Swoją drogą ciekawe skąd Morawiecki weźmie pieniądze na pomoc dla firm … Czyżby „Vateusz” szykował już nowe podatki?

 

Poprzedni artykułKaleta przyłapany na ordynarnym kłamstwie.
Następny artykułPiS dożyna przedsiębiorców. Podatki w górę