Politycy Prawa i Sprawiedliwości przyzwyczaili nas już do tego, że lekką ręką i bezmyślnie wydają olbrzymie pieniądze pochodzące z państwowej kasy.

Trudno było się jednak spodziewać, że w czasach pandemii miliony złotych zostaną wydane na Szpital Narodowy, który stoi… pusty.

Reklamy

Wybudowany na terenach Stadionu Narodowego szpital został przygotowany dla przyjęcia równocześnie co najmniej 500 chorych równocześnie.

– Aby trafić na Narodowy, trzeba być całkowicie zdrowym, choć zakażonym koronawirusem – skomentował sytuację szpitala poseł Robert Kropiwnicki.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, mimo że Szpital Narodowy praktycznie nie jest wykorzystywany, to generuje potężne koszty. Miesięcznie to ok. 21,5 mln zł, czyli ok. 700 tys. złotych dziennie.

Jak mawiał prezes Ochódzki, prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich słomianych inwestycjach.

Poprzedni artykułObłęd władzy. Podczas protestów kobiet Kaczyńskiego ewakuowano z Warszawy w kamizelce kuloodpornej?!
Następny artykułKłamali. Policja wycofuje się z zarzutów wobec dziennikarki „Gazety Wyborczej”