Minister edukacji Przemysław Czarnek postanowił nieco ulżyć tegorocznym ósmoklasistom i wyeliminował z lektur “Syzyfowe prace” Stefana Żeromskiego. Ta stara powieść, w której młodzi ludzie sprzeciwiają się opresji absolutystycznego państwa zdaje się chyba ministrowi niebezpiecznie przypominać sytuację obecną. Wszak Bernard Zygier (bohater lektury) zostaje wydalony ze szkół warszawskich ( żadne gimnazjum w Warszawie nie miało prawa go przyjąć) za „konspirowanie”, czyli czytanie polskiej literatury i poznawanie prawdziwej historii Polski – napisała Justyna Gąsior, nauczycielka polskiego ze Świebodzina, ścigana przez kuratorium za uczestnictwo w Strajku Kobiet.

Mimo szykan ze strony nauczycieli, zakazu kontaktowania się z kolegami po szkole, Zygier nie boi się głosić swoich poglądów, nie daje się zastraszyć. I w końcu wygłasza na lekcji swoją słynną recytację „Reduty Ordona”. Nie da się ukryć podobieństw do dzisiejszej sytuacji. Dziś to czas, gdy młodzież wychodzi na ulice. To czas, kiedy policja zatrzymuje 14- czy 17-latków, strasząc ich karą ośmiu lat więzienia, a rodziców odebraniem dziecka przez sąd rodzinny. Nic dziwnego, że w umyśle Pana Ministra zrodziły się niepokojące skojarzenia. Można wyciąć zbuntowaną młodzież z obowiązujących lektur szkolnych, ale jak wiadomo, tylko wzmocni to zainteresowanie młodych ludzi tą właśnie książką. A ja omówię ją jeszcze dokładniej niż zwykle – podsumowała nauczycielka.
źródło: Facebook
Poprzedni artykułUJAWNIAMY! Dlaczego tylko Polska atakuje Unię Europejską? Odpowiedź jest przerażająca
Następny artykułSZOKUJĄCY POMYSŁ! PiS chce uderzyć w najbiedniejszych: opłata za wejście do marketu 100 zł??