Nie odpuścimy! Posłanka Barbara Nowacka twardo domaga się dymisji Kaczyńskiego

Nawet rzecznik Komendy Stołecznej Policji przyznaje, że sytuacja z Barbarą Nowacką „jest bulwersująca”.

Opozycyjna posłanka podczas manifestacji w sobotę została zaatakowana przez policję gazem pieprzowym. Miało to miejsce już po tym, jak pokazała swoją legitymację poselską.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


– W normalnym kraju, po tym co się wczoraj stało, już byłyby dymisje. U nas tak się nie dzieje. Ale my nie odpuścimy. Jest wniosek o wotum nieufności wobec pana Kaczyńskiego, będziemy oczekiwali konsekwencji wobec pana Mariusza Kamińskiego, wobec komendanta stołecznego policji i wobec poszczególnych funkcjonariuszy, którzy nadużywają przemocy. Bo to nie jest jednostkowy przypadek. Takich ataków było przecież o wiele więcej. I na posłów, i na dziennikarzy, i na setki obywateli – mówi Nowacka.

– Ta władza straciła moralną legitymację. Oni stracili rząd dusz. Protestują przeciwko nim nie tylko kobiety, ale też przedsiębiorcy, nauczyciele, medycy. Wszyscy są zbulwersowani tą władzą – przekonuje posłanka.

– My wiemy, że oni tak łatwo tej władzy nie oddadzą. Ale tak naprawdę już stracili to, co daje im prawo do sprawowania tej władzy – mandat społeczny. Widać to także po działaniach represyjno-opresyjnych przy użyciu policji czy prokuratury, że oni wiedzą, iż to się kończy – dodaje.

Źródło: NaTemat