Jarosław Kaczyński dochodząc do władzy w 2015 roku rozbudził ogromne oczekiwania społeczne i dysponował dużym poparciem społecznym. Jego władza kończy w się potężnym społecznym buntem i brutalnym tłumieniem protestów. Tak było za komuny kilkadziesiąt lat temu – Kaczyński okazuje się więc współczesną wersją Gomułki.
Rok 2020 to rok, w którym rozmaite grupy społeczne dowiedziały się co tak naprawdę myśli o nich Jarosław Kaczyński. Górnicy – niepotrzebni. Rolnicy – zbędni. Nauczyciele – też. Kobiety – mają pełnić rolę inkubatorów do rodzenia. Ministrowie tacy jak Czarne udowadniają na każdym kroku że PiS to partia miernot, którzy nie mają pojęcia o zarządzaniu krajem.
Gomułka i Kaczyński mają wiele wspólnego. Polska 2020 to zniszczony kraj, gdzie władza naszego współczesnego Gomułki się już kończy, ale konwulsje władzy mają tragiczne skutki – m.in. grozi nam wyjście z Unii Europejskiej. I nie wiadomo wcale , czy jest nadzieja na odbudowę i rozwój. A może czas stąd masowo wyjeżdżać? Gdyby nie koronawirus, wielu młodych ludzi już by stąd zniknęło i to na zawsze. Wartościowych, odważnych i bardzo Polsce potrzebnych.
W kraju przesiąkniętym polityczną bylejakością, korupcją, brutalnością władzy, inwigilacją, wysokimi podatkami, represjami – mało kto żyć. Podoba się tylko władzy, która zawsze znajdzie pieniądze na swoje pensje, limuzyny i apartamenty.
