Co po wyjściu Polski z Unii Europejskiej? Milionowe bezrobocie, drożyzna, bieda i potężny kryzys

Stało się. Kaczyński zrzucił maskę i pokazał prawdziwą, obrzydliwą twarz eurofoba, zwolennika integracji Polski z Rosją. Jesteśmy w przededniu rozpoczęcia procedury wyjścia naszego kraju z Unii Europejskiej. To co wydawało się dla wielu niemożliwe, dzisiaj staje się powoli faktem. Kaczyński mówi wprost: będziemy łamać europejskie prawo bo nam się nie podoba. Co nas  – jako naród – w związku z tym czeka? Przede wszystkim bieda.

Ogromny kryzys, który zbliża się do Polski, będzie miał skalę nieporównywalną z niczym innym do tej pory. Polityczne działania i decyzje Kaczyńskiego uderzą bowiem najpierw w pracowników, w gospodarkę. Masowe zwolnienia, które już się zaczęły, teraz znacznie przyspieszą. Wiele dużych zagranicznych firm rozpocznie przygotowania do opuszczenia Polski, podobnie jak opuszczają Wielką Brytanię.

Reklamy

Kryzys będzie znacznie bardziej dotkliwy do tego sanacyjnego (który zafundowali Polakom ludzie pokroju Kaczyńskiego tylko 100 lat temu) i powojennego. Na rynku zacznie brakować pieniędzy a szczęście będą mieli ci, którzy zachowali kawałek ziemi do uprawy czegoś do jedzenia.

Gdy tylko skończy się pandemia, z Polski zaczną masowo wyjeżdżać pracowici, ambitni ludzie, którzy nie chcą oglądać korupcji, kolesiostwa, nepotyzmu, którzy nie chcą wszechwładzy urzędników. Wyjadą młodzi, najważniejsi dla przyszłości naszego kraju ludzie.

A Polska? Trafi we wschodnią strefę wpływów, najpierw Kaczyński będzie opowiadał bajki o trójmorzu, potem z Węgrami i być może z jeszcze jednym krajem podpisze jakieś porozumienie o współpracy a potem nad tym tworem przejmie władzę Rosja. Oderwane zostaną od Unii Europejskiej także Litwa, Łotwa i Estonia, kraje zbyt małe i słabe, by samodzielnie walczyć o swoją niezależność.

A wszystko to scenariusz pisany cyrylicą, którego realizację zaczęto wiele lat temu…

Możemy jeszcze powstrzymać to szaleństwo. Musimy zdrajców, kłamców, oszustów i przestępców postawić przed sądem, powsadzać do więzień. Ale czasu mamy bardzo mało.