„Gazeta Wyborcza” pisze o kolejnym skandalu dotykającym Kościół w Polsce.

Tym razem okazało się, że w jednej z parafii w Luboniu pod Poznaniem opiekunem ministrantów i katolickich grup młodzieżowych był człowiek skazany w 2009 r. prawomocnym wyrokiem sądowym na 10 miesięcy pozbawienia wolności (w zawieszeniu na 3 lata) za… pedofilię. Rok wcześniej namierzył go… brazylijski Interpol. Polak miał ściągać na swój komputer pliki z pornografią dziecięcą.

Reklamy

Kilkanaście tygodni temu, pewna dorosła już kobieta doniosła zaś policji o tym, że w 2003 r., jako dziecko została wykorzystana seksualnie przez dzisiejszego opiekuna ministrantów. Mężczyznę aresztowano po tym, jak przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Podczas przeszukania jego mieszkania znaleziono, obok płyt z „Arką Noego”, nagrania pedofilskie oraz materiały sugerujące zainteresowanie zoofilią.

Poprzedni artykułNowe podatki Morawieckiego. Od stycznia będziemy musieli coraz głębiej sięgać do kieszeni
Następny artykułZbliża się rocznica uchwalenia ustawy represyjnej. Ważne słowa Zdzisława Czarneckiego