Polscy mali i średni przedsiębiorcy zostali pozostawieni na pastwę rządu. Tymczasem w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców wybuchł kolejny kryzys i pytania, kogo reprezentuje jego prezes.

Deklarujący obronę polskich małych i średnich firm Związek Przedsiębiorców i Pracodawców popadł w kolejne w tym roku tarapaty.

Reklamy

Przedsiębiorcy domagają się wyjaśnień od prezesa ZPP Cezarego Kaźmierczaka, który nie ukrywa swoich bliskich związków z obecną ekipą rządzącą.

Najnowszą odsłoną jest list, jaki wystosował wielkopolski prezes ZPP Witold Solski. Domaga się on Kaźmierczaka wyjaśnień m.in. w zakresie jego uposażenia.

– Pisujesz listy otwarte, otrzymując wynagrodzenie z tytułu piastowanych stanowisk. Znasz zasady, nawet gdy ich nie przestrzegasz wobec siebie. Nastał czas weryfikacji. Mnóstwo małych i średnich przedsiębiorców oraz część świadomej opinii publicznej oczekuje, byś udzielił odpowiedzi na kilka prostych pytań – pisze Solski.

Solski domaga się od Kaźmierczaka, aby ujawnił, m.in. ile naprawdę małych i średnich firm jest w ZPP, ilu jest członków korporacyjnych i jaką część budżetu stanowią ich wpłaty, jaki wpływ na działanie ZPP mają podmioty zależne od Skarbu Państwa.

Chce również odpowiedzi, jakie uposażenie roczne deklaruje w swoich zeznaniach podatkowych.

– Swoją drogą: kogo reprezentuje Związek, którego członkami są niebędące małymi i średnimi przedsiębiorstwami, powszechnie znane firmy, takie jak: Telewizja Polska, British American Tabaco Polska Trading, Poczta Polska, PKN Orlen, Polski Holding Nieruchomości, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, P4, Giełda Papierów Wartościowych, Grupa Lotos, GETBACK, Konsalnet Holding, Philip Morris Polska Distribution, SGB Bank, McDonalds Polska, PKO BP, PGNiG, Polfa, LOT AMS, Energa, ORANGE Polska, COCA COLA Poland, Provident Polska, PLL LOT, Grupa AZOTY, Przewozy Regionalne, Totalizator Sportowy, Gemini Polska – wymienia Solski.

Niejasne finanse

Co ciekawe, konflikt wobec niejawności finansów prezesa ZPP wywołał jeszcze jeden kryzys w lecie tego roku.

Wiceprezes ZPP Tomasz Pruszczyński pozwał i wygrał w sądzie proces z Kaźmierczakiem, który zwolnił go – jak wskazuje Pruszczyński – bo domagał się o finanse i nieprawidłowości w ZPP.

Co więcej, Sąd Okręgowy w Rybniku nakazał Kaźmierczakowi przeprosiny i zapłatę 15 tys. złotych na rzecz stowarzyszenia Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

– Choć organizacja ta została stworzona, by reprezentować interesy małych i średnich przedsiębiorstw. Niestety według mojej oceny ich nie reprezentuje, tylko pod płaszczykiem reprezentowania dba o prywatne interesy tych panów – powiedział portalowi Bizblog Pruszczyński.

Ponadto w październiku Kaźmierczak został wezwany do zwrotu pieniędzy, które pobierał za „udział” w Radzie Dialogu Społecznego.

Okazało się, że w rzeczywistości nie brał w nich udziału i musi oddać ok. 25 tys. złotych.

Źródło: ZPP.poznan.pl / Bizblog / Rzeczpospolita

Poprzedni artykuł„Kaczyński musi mieć poczucie strachu”. Frasyniuk o autorytarnej władzy w Polsce
Następny artykułA to kuriozum! Morawiecki zapomniał o istnieniu Kaczyńskiego?!