To uzasadnienie sędzi ze Szczecina miażdży całą argumentację policji i PiS. Wydrukuj i miej przy sobie!

WYDRUKUJ! Sędzia Joanna Kasicka ze Szczecina szczegółowo uzasadniła w wyroku, dlaczego nie można ludzi karać za uczestnictwo w protestach. Oto treść uzasadnienia:

Zgodnie z art. 54 k.w. odpowiedzialności podlega ten, kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych. Czyny zarzucone wszystkim obwinionym nie wyczerpują znamion wykroczenia z art. 54 k.w. i to z wielu powodów.

Reklamy

Po pierwsze, przepis ten ma charakter blankietowy, a warunkiem sine qua non jest istnienie przepisów porządkowych z określonymi zakazami lub nakazami. Zgodnie z zarzutami za taki przepis oskarżyciel uważa § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 16 maja 2020 r. (Dz.U. z 2020 r., poz. 878). Tyle, że przepis ten nie ma charakteru przepisu porządkowego i jako taki nie może stać się podstawą zakazu, o którym mowa w art. 54 k.w.

Wyrokiem z dnia 8 lipca 2003 n (sygn. P 10/02) Trybunał Konstytucyjny badał kwestię konstytucyjności art. 54 k.w. i uznał tę konstytucyjność, pod pewnymi wszakże warunkami. M.in. Trybunał wskazał, że odesłanie zawarte w art. 54 k.w. obejmuje wyłącznie „przepisy porządkowe”. Termin nie jest w pełni ostry, a precyzyjne ustalenie jego znaczenia może budzić wątpliwości. (…) W praktyce ustawy udzielające upoważnień do stanowienia przepisów porządkowych wyraźnie kwalifikują te przepisy przy pomocy terminu „przepisy porządkowe” lub „zarządzenia porządkowe”. W przypadku ustaw nie zawierających takiego określenia mogłyby jednak powstawać wątpliwości, czy dany akt normatywny mieści się w kategorii „przepisów porządkowych”. W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę, że analizowany przepis ma na celu ochronę porządku i spokoju w miejscach publicznych.

Zawiera on odesłanie do przepisów porządkowych wydawanych w celu zapewnienia porządku i spokoju publicznego. W konsekwencji, w razie naruszenia przepisów, które mają inny przedmiot ochrony, nie jest możliwe zastosowanie zaskarżonego przepisu. Ani powołane rozporządzenie, ani ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, udzielająca upoważnienia w art. 46 a i b, nie zawierają wskazania, iż przepisy te mają charakter porządkowy.

Jest przy tym oczywiste, że ograniczenia, nakazy i zakazy mają za przedmiot ochrony nie ochronę porządku i spokoju w miejscach publicznych a zdrowie powszechne i życie. Ograniczenia, nakazy i zakazy, określone w rozporządzeniu Rady Ministrów wydanym na podstawie art. 46 a i b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie mają charakteru przepisów porządkowych o zachowaniu się w miejscach publicznych i jako takie nie mogą stać się podstawą odpowiedzialności z art. 54 k.w.

Po wtóre, art. 46a i 46b pkt 1 w zw. z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przewidują delegację ustawową dla Rady Ministrów wyłącznie dla ustanowienia zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności, nie zaś do uczestnictwa w nich. W konsekwencji powołane rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. ustanowiło w § 13 ust. 1 pkt 1, do odwołania, zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. — Prawo o zgromadzeniach.

Nie zakazało zaś uczestnictwa w zgromadzeniach. Warto wskazać, że prawo o zgromadzeniach przewiduje także formę zgromadzenia spontanicznego (art. 3 ust. 2), które siłą rzeczy — w większości wypadków — w ogóle nie jest organizowane przez kogokolwiek. Spontaniczny charakter tego zgromadzenia podkreślała nawet notatka urzędowa funkcjonariuszy policji.

Samo uczestniczenie w zgromadzeniu nie jest zakazane rozporządzeniem Rady Ministrów wydanym na podstawie art. 46 a i b ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zakazane jest tylko organizowanie takich zgromadzań. Po trzecie. W art. 48 a ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi ustawodawca przewidział zastosowanie sankcji administracyjnej (kary pieniężnej nakładanej w drodze decyzji administracyjnej) za niezastosowanie się do zakazów, nakazów i ograniczeń ustanowionych na podstawie art. 46 b ustawy. Oznacza to w sposób oczywisty, iż ustawodawca nie uznał w tych przypadkach za możliwe zastosowania sankcji kamej. Nie jest bowiem możliwe podwójne ukaranie za ten sam czyn.

Po czwarte. Przepisy zakazujące w sposób bezwzględny organizowania zgromadzeń zostały uchylone kolejnym rozporządzeniem wydanym na podstawie tej delegacji ustawowej — z dnia 29 maja 2020 r. (Dz.U. z 2020 r., poz. 964). W okresie od 30 maja 2020 r. do 9 października 2020 r. dopuszczalne było organizowanie zgromadzeń do 150 osób, potem do 5 osób, zaś aktualnie przywrócono poprzednio obowiązujący zakaz.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami, gdy przepis kamy ma charakter blankietowy to zmiana przepisów rangi podustawowej wypełniających jego treść oznacza zmianę ustawy w rozumieniu art. 2 § 1 k.w. (tak w odniesieniu do art. 4 § 1 k.k. Sąd Najwyższy w wyroku z 11.102000 r., HI KKN 356/99). Innymi słowy, przez obowiązywanie w czasie orzekania ustawy innej niż w czasie popełnienia czynu rozumieć należy cały, obowiązujący w danym czasie stan prawny odnoszący się do czynu (por. wyrok SN z 4.7.2001, V KKN 346/99).

W stosunku do wszystkich obwinionych konieczne jest zastosowanie art. 2 § 1 k.w. wobec zmieniającego się stanu prawnego. Prowadzi to do obowiązku zastosowania ustawy (art. 54 k.w. wraz z przepisami rangi podustawowej względniejszej dla nich, a więc stanu prawnego obowiązującego w tym zakres. V w okresie od 30 maja 2020 r. do 9 października 2020 r. W konsekwencji należy, że w tym okresie nawet organizowanie zgromadzeń nie było zakazane w sposób bezwzględny.

Po piąte. Prawo do zgromadzeń mających charakter protestów społecznych w związku z aktualnymi wydarzeniami politycznymi czy społecznymi (zgromadzeń spontanicznych) można wywodzić także z Konstytucji RP oraz podstawowych praw europejskich. W konsekwencji nie jest możliwe zakazywanie takich protestów (ze skutkiem penalnym) aktami rangi podustawowej. Zgodnie z art. 8 ust. 2 Konstytucji przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. A zatem każdy, kto powoła się na konstytucyjne prawo nie może go być pozbawionym na podstawie aktu niższego rzędu. W tym zakresie warto jeszcze przypomnieć art. 31 ust. 3 Konstytucji: ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne dla bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego, dla ochrony środowiska., zdrowia, moralności publicznej albo wolności i praw innych osób.

Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Art. 54 ust. 1 Konstytucji zapewnia wolność wyrażania poglądów (podobnie art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka , a także Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych oraz Karta Praw Podstawowych), zaś art. 57 Konstytucji (podobnie art. 11 EKPC, art. 21 MPPOiP oraz art. 12 Karty Praw Podstawowych) zapewnia wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać wyłącznie ustawa. Warto podkreślić, że stan epidemii, wskazany w powoływanym rozporządzeniu, może być podstawą do wprowadzenia konstytucyjnie określonego stanu klęski żywiołowej — w celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych (art. 232 Konstytucji i art. 2 ustawy z dnia 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej). Zgodnie z art. 3 ust 2 powołanej ustawy przez katastrofę naturalną rozumie się m.in. masowe występowanie chorób zakaźnych ludzi. Tymczasem zgodnie z art. 233 ust 3 Konstytucji w stanie klęski żywiołowej nie jest możliwe ograniczenie konstytucyjnych wolności i praw określonych w art. 54 ust 1 (wolność wyrażania poglądów) i w art. 57 (wolność organizowania i uczestniczenia w zgromadzeniach).

Skoro zatem nie jest możliwe ograniczenie tychże wolności, nawet ustawą, w czasie stanu klęski żywiołowej to tym bardziej nie jest możliwe ograniczenie tychże wolności w czasie stanu epidemii. O ile jednak zakaz organizowania zgromadzeń byłby wprowadzony ustawą to do uchylenia ważności tego zakazu konieczne byłoby zakwestionowanie konstytucyjności przepisu (przez uprawniony trybunał lub sąd). Nie byłoby możliwe zastosowanie Konstytucji bezpośrednio skoro w art. 57 Konstytucja przewiduje możliwość ograniczenia wolności zgromadzeń w drodze ustawowej. Odmiennie rzecz się ma, gdy chodzi o zakaz organizowania zgromadzeń przewidziany przez rozporządzenie Rady Ministrów (jak w niniejszym przypadku).

Tu możliwe jest zastosowanie Konstytucji bezpośrednio skoro w art. 57 Konstytucja zastrzega materię ustawową dla takich ograniczeń. Tak więc każdy obywatel może odwoływać się bezpośrednio do Konstytucji wskazując, że nie istnieje żaden zakaz ustawowy, wymagany przez Konstytucję w art. 57.

Odnośnie zarzutu z art. 145 k.w.

Przepis ten penalizuje zachowanie polegające na zanieczyszczaniu lub zaśmiecaniu miejsc publicznie dostępnych. Zaśmiecanie polega na wyrzucaniu odpadków, niedopałków czy innych bezużytecznych przedmiotów bądź pozostawianiu ich w miejscu ogólnie dostępnym.

Zanieczyszczanie obejmuje wszelkie formy wylewania nieczystości, załatwiania potrzeb fizjologicznych, smarowania substancjami czy wylewania farb, lakierów itp. przedmiotów. Dobrem chronionym przez art. 145 k.w. jest czystość i estetyczny wygląd miejsc ogólnie dostępnych. Pozostawienie znicza symbolizującego solidarność z ofiarami poważnych przestępstw w żadnym wypadku nie może być uznane za zaśmiecanie.

Przede wszystkim jest to realizacja konstytucyjnego prawa do wyrażenia poglądów (art. 54 ust. 1 Konstytucji) — tu w formie wizualnej. Znicz nie jest odpadem czy przedmiotem bezużytecznym, których dotyczy przepis art. 145 k.w. Stanowi on powszechny symbol pamięci o zmarłych, a także o ofiarach przestępstw, używany wielokrotnie przez społeczeństwa wielu krajów, w tym Polski.

Warto wspomnieć, że znicze były i są zapalane przez społeczeństwo polskie dla upamiętnienia największych wydarzeń politycznych, wydarzeń związanych ze śmiercią ludzi wybitnych czy katastrof np. przed ambasadami, pomnikami itd. Uznać więc należy, że jest to powszechny zwyczaj upamiętnienia takich zdarzeń, a także solidarności z ofiarami przestępstw.) tak jak w wielu innych przypadkach ustawienie znicza nie może być uznane za zamach na czystość czy estetyczny wygląd miejsc ogólnie dostępnych, tak i w tym wypadku nie jest to możliwe.

Odnośnie zarzutu z art. 6512 k.w.

Odmowa udzielenia danych co do tożsamości lub dokumentu tożsamości funkcjonariuszowi Policji jest co do zasady wykroczeniem określonym w art 65 12 k.w. Pod tym wszakże warunkiem, że funkcjonariusz ten jest upoważniony z mocy ustawy do legitymowania i uzyskiwania powyższych danych. Innymi słowy, obowiązek taki, zagrożony sankcją karną powstaje, o ile żądanie funkcjonariusza Policji jest legalne, oparte o ustawowe uprawnienia.

Zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji policjanci mają prawo do legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości jednakże tylko w sytuacji, gdy wykonuia czynności. określone w art. 14. a w realiach przedmiotowej sprawy, czynności określone w art. 14 ust. 1 pkt 1: w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw i wykroczeń.

Jak już wyżej wskazano uczestnicy zgromadzenia nie dopuścili się żadnego wykroczenia (a tym bardziej przestępstwa) a ich protest miał oparcie w Konstytucji RP. W tej sytuacji policjanci nie byli, w oparciu o art. 15 ustawy o Policji, uprawnieni do żądania informacji co do tożsamości ani żądania dokumentów tożsamości. Skoro tak, to odmowa podania tych danych czy dokumentów przez obywatela, jako obrona przed nadużyciem uprawnień przez policjantów, była w pełni uprawniona i legalna. Działanie uprawnione zaś nie może nigdy doprowadzić do odpowiedzialności za czyn zabroniony.