Na koniec września zwały węgla kamiennego w Polsce sięgały zawrotnych 23,5 mln ton. Problem tylko w tym, że nikt nie chce go kupować.

Chociaż górnicy fedrują jak za starych dobrych czasów, to ich urobku nie ma kto kupować. Polskie elektrownie w ciągu ostatnich lat zmodernizowały się i nie potrzebują już tyle węgla, co kiedyś. Z kolei na rynkach światowych nikt nie chce kupować „polskiego czarnego złota”, bo jest zwyczajnie za drogie.

Reklamy

Nie zmienia to faktu, że pod rządami Prawa i Sprawiedliwości płacimy ciężkie pieniądze, by bez większych zmian utrzymać kosztowny i archaiczny rodzaj przemysły. Ministerstwo Aktywów Państwowych pracuje właśnie nad nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Projekt zakłada m.in. podwojenie wydatków na restrukturyzację kopalń, z 7 mld do 14 mld zł.

No cóż, górnicy to ciągle potężna siła polityczna. Rządzący więc płacą za jej poparcie. Kosztem nas wszystkich.

Poprzedni artykułŻyczenia od Kaczyńskiego: „Jesteśmy jedną wielką rodziną”
Następny artykułDonald Tusk złożył życzenia Polakom. Przy okazji zakpił z PiS