Za co rząd PiS się nie weźmie, to spieprzy – można by powiedzieć. W tym roku odnotowano rekordowo wysoki import energii, za który słono płacimy. Spada za to produkcja prądu w naszym kraju. Portal WysokieNapiecie.pl informuje, że importujemy rekordowe ilości prądu m.in. z Niemiec. To jest ta polityka wstawania z kolan? To jest ten narodowy program wspierania Polaków? Czy może wynik jakiegoś tajemniczego układu Kaczyńskiego z Merkel?

Uzależnienie Polski od sąsiadów postępuje. Można by to nawet nazwać zdradą gospodarczą.   Realizowaną przez ludzi, którzy wrzeszczeli na wiecach i w telewizji o tym jak ważne jest wspieranie rodzimej gospodarki.

Reklamy

Płacąc za prąd Niemcom Kaczyński wspiera tamte elektrownie, tamten rząd. W spółkach energetycznych trwa za to redukcja zatrudnienia. Czyżby to element planu Morawieckiego? Gratulujemy panie premierze. Na to są paragrafy!

Po upadku absurdalnie drogiego projektu elektrowni Ostrołęka (za którym mocno lobbował minister Tchórzewski) PiS nie ma żadnego pomysłu na energetykę.

źródło: Twitter

Poprzedni artykułŻyczenia Polaków na Nowy Rok: żeby te dwie plagi się skończyły!
Następny artykułKrótkie podsumowanie końcówki roku 2020. Polska jest memem