Linię rządowej propagandy, której celem jest przesłonięcie afer związanych przez PiS, wymyślonym „skandalem” związanym z wybitnymi polskimi aktorami, w mig podchwycił Przemysław Czarnek.
– Teraz nagle jakaś grupa celebrytów otrzymuje szczepionkę w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym poza kolejnością, a przecież cały Narodowy Program Szczepień jest skrupulatnie przygotowany przez rząd, pana premiera, pana ministra (zdrowia – red.) i pana Dworczyka (szefa KPRM – red.), który nad tym czuwał – stwierdził Czarnek.
– Mamy zaszczepić miliony Polaków w krótkim czasie i zaczynając od tych, którzy są najbardziej narażeni, których życie jest najbardziej narażone. W tej sytuacji taka nieodpowiedzialność jest żenująca – opowiadał szef resortu edukacji.
Czarnek najwyraźniej zapomniał, że aktorów zaszczepiono w ramach rządowego programu promocji szczepień. Mamy więc do czynienia nie z nieodpowiedzialnością, ale intrygą, starannie zaplanowaną w jakimś gabinecie.










