CPK do likwidacji jak elektrownia węglowa w Ostrołęce?

Chociaż w PiS nikt oficjalnie na razie tego nie przyzna, prawdopodobnie z końcem roku spółka, która miała budować lotnisko zostanie okrojona do postaci czegoś w rodzaju przetrwalnika. Powodem ma być sprzeciw Morawieckiego i brak pieniędzy, drastycznie bowiem maleją wpływy z podatków. Sprawa CPK jest teraz przedmiotem ostrej kłótni w „zjednoczonej” prawicy. Ale być może chodzi o coś jeszcze, mówią nam informatorzy. Potężna kasa, którą można zarobić robiąc coś przy CPK, poróżniła kilku wpływowych działaczy.

Nikt już nie traktuje poważnie obietnic PiS. Miały być samochody elektryczne, miały być promy, miało być pięknie a ludzie szczęśliwi – można by żartować. Tymczasem władza nie radzi sobie kompletnie z niczym, czego najlepszym dowodem jest potężna wpadka ze szczepieniami. Sprawa może mieć jednak drugie dno – na rynku mówi się, że zlecenia z CPK były przedmiotem ostrej walki konkurencyjnej w samej partii. Nie wszyscy mogli przecież wygrać.

Reklamy

Jeśli przy „budowie” CPK dochodziło do nieprawidłowości porównywalnych z tymi przy zakupie maseczek czy respiratorów czy też tworzeniu szpitali tymczasowych, to możemy mieć do czynienia z kolejną gigantyczną aferą władzy.

CPK zaczyna też coraz bardziej przypominać „inwestycję” w Ostrołęce…

źródło: Twitter