Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii pracuje nad przepisami, które umożliwią pracodawcom przeprowadzanie kontroli prewencyjnej pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie – poinformowała… TVP. Jest całkiem możliwe, że pewien minister, oglądający rano wiadomości tej stacji, mało co nie zadławił się… wzmacnianą kawą. Koniec przychodzenia do pracy w stanie wskazującym?

Problem nadużywania alkoholu w rządzie przez niektórych jego członków jest tajemnicą poliszynela. Dziennikarze doskonale wiedzą kto ma kłopoty ze zbyt częstym zaglądaniem do kieliszka, jednak niechętnie o tym piszą.

Reklamy

A szkoda, bo alkoholizm jest chorobą, być może wstydliwą, ale też szalenie groźną. W szczególnie dla polskiego państwa i dla jego obywateli. Alkoholik na wysokim stanowisku to zagrożenie bezpieczeństwa. Warto zauważyć, że minister jest takim samym pracownikiem jak każdy i wysokie stanowisko nie chroni go przed kontrolą.

Na koniec mała prośba do TVPiS – jak już dajecie takie informacje, to zadbajcie o to, aby ministrowie mieli przełączane telewizory na inny kanał… Po co mają mieć problemy z kawą?

źródło: TVP

Poprzedni artykułSienkiewicz ostro: polskie władze są mentalnie po stronie motłochu
Następny artykułZiobro może czuć się bezpiecznie. Prokuratura nie rozpocznie śledztwa w jego sprawie