Policja ściga dzieci na sankach. „Sprowadzają zagrożenie dla życia lub zdrowia”

0
Reklamy

Polowanie na Polaków.

PiS i jego policja zabrały się za najmłodszych Polaków. Zdaniem policji dzieci na sankach sprowadzają zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Reklamy

Sprawę opisał prawnik Maciej Bąk. Okazuje się, że funkcjonariusze z Kartuz zainteresowali się dziećmi jeżdżącymi na sankach przy nieczynnym wyciągu w Wieżycy.

Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach zamieściła na swojej stronie komunikat: „Na terenie gminy Stężyca policjanci zauważyli ludzi korzystających ze stoku narciarskiego. O tym fakcie powiadomili Powiatową Stację Sanitarno – Epidemiologiczną w Kartuzach, natomiast sporządzone materiały przekazali do Prokuratury z wnioskiem o przeprowadzenie postępowania w kierunku sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia”.

Za popełnienie tego przestępstwa grozi kara do 8 lat więzienia. Ponadto „sprawca” owego sprowadzenia zagrożenia może dostać karę finansową od Sanepidu w wysokości nawet 30 tysięcy złotych.

– Policja chce ścigać właściciela wyciągu za to, że ten wyciąg jest nieczynny a z ogólnodostępnych górek korzystają przyjezdni. Brawo! Nie mogę się doczekać aktu oskarżenia w tej sprawie. „Właściciel ośrodka z pełną premedytacją nie wyganiał ludzi ze stoku. W dodatku bezczelnie prowadził swoją restaurację i zapraszał do jej skorzystania”. Naprawdę, policjanci muszą się chyba strasznie nudzić, skoro widzą zagrożenie epidemiczne w dzieciakach zjeżdżających na sankach – zauważył prawnik Maciej Bąk z portalu Bezprawnik.pl.

Źródło: Bezprawnik

Jan Piński - polityka