Czy taki jest plan? By powstały w grudniu 2018 r. państwowy Polski Holding Hotelowy przejął hotele upadające w wyniku narodowej kwarantanny?

Kłopoty ma mieć nawet sieć hoteli należąca do Tadeusza Gołębiowskiego. Przedłużający się przymusowy postój, wymuszony restrykcyjną polityką rządu, musi wprawiać w kłopoty nawet takiego giganta.

Reklamy

Sam Gołębiewski, nie bez racji stwierdza, że „Polski Holding Hotelowy ma apetyt na przejmowanie biznesów”.

– Można […] zaobserwować, że Polski Holding Hotelowy ma apetyt na przejmowanie podobnych biznesów. Wnioskuję tak na podstawie doniesień medialnych oraz dotychczasowych działań spółki. Niektórzy nazywają to próbą ratowania hoteli, które sobie nie radzą. Według mnie jest to tendencja do centralizacji. Jest to niepokojące – powiedział Gołębiewski w wywiadzie dla portalu Money.pl.

– Coś niebywałego. Zaledwie 30 lat temu wyrwaliśmy się z jarzma kolektywizacji, a znów wracamy krok po kroczku do gospodarki centralnie sterowanej. Socjalizm, jak Lenin, wiecznie żywy – ocenił senator Wadim Tyszkiewicz.

Poprzedni artykułRozwiązane buty, plama ropy. Polacy śmieją się z wpisu Obajtka. Nieudana próba ocieplenia wizerunku prezesa Orlenu
Następny artykułPolicja ściga dzieci na sankach. Jest nagranie ze stoku! [VIDEO]