W rozmowie z Moniką Olejnik na antenie TVN 24, prezydent Warszawy słusznie krytykował rząd za fatalną politykę związaną ze zwalczaniem koronawirusa.

– Od wielu miesięcy upominamy się o to, byśmy byli konsultowani. […] one są na ostatnią chwile albo ich nie ma. Jesteśmy zaskakiwani jak reszta obywateli. […] Skandaliczny jest ten chaos. Decyzje zapadają w ostatniej chwili. Wszyscy jesteśmy nimi zaskakiwani – powiedział Trzaskowski.

Reklamy

– U nas ludzie zostali pozostawieni sami sobie. Firmy są na skraju bankructwa. […] Właściwie nie ma tej pomocy, która była obiecana. Nie dziwię się, że przedsiębiorcy są sfrustrowani. […] Trzeba było wprowadzić stan wyjątkowy i mielibyśmy jasność sytuacji. […] Rządzący wolą to robić na kolanie – dodał prezydent Warszawy.

Trzaskowski mówił teraz o ostentacyjnym złamaniu przez Jadwigę Emilewicz zakazów, które narzucił Polakom jej własny rząd. Emilewicz wybrała się z mężem i dziećmi na narty, całkowicie lekceważąc obowiązujące przepisy.

– To jest klasyczne zachowanie polityków PiS, którzy mają poczucie, że te przepisy ich nie dotyczą. Pamiętamy pana Jarosława Kaczyńskiego, który sam wybierał się na zamknięte cmentarze – przypomniał Trzaskowski.

Poprzedni artykułEmilewicz zirytowała nawet Terleckiego. Grozi jej konsekwencjami
Następny artykułWojna, której PiS nie może wygrać. Zbuntowali się przedsiębiorcy