Czystka w Banku Pekao. To Kaczyński kazał wyrzucić ludzi Ziobry

0
Reklamy

Z kilku źródeł w Zjednoczonej Prawicy usłyszeliśmy, że rezygnacja zarówno Witolda Ziobry, jak i osób kojarzonych ze środowiskiem tzw. ziobrystów, była tylko uprzedzeniem nieuniknionego. Nikt też nie daje specjalnie wiary tłumaczeniu, że powodem jest przejęcie Idea Banku.

Reklamy

„Gdyby nie złożyli wypowiedzeń i rezygnacji, to i tak doszłoby do ich odwołania. Dla takich ruchów była polityczna zgoda Jarosława Kaczyńskiego” – tak rozmówcy Business Insider Polska komentują ostatnie zmiany kadrowe w drugim co do wielkości banku w Polsce. Z Banku Pekao odszedł m.in. brat ministra sprawiedliwości Witold Ziobro i kojarzona z nim grupa osób zajmująca się kwestiami prawnymi czy bezpieczeństwem.

Bank Pekao po repolonizacji w 2017 r. trafił w nieformalną strefę wpływów Zbigniewa Ziobry. Nieformalną, bo minister sprawiedliwości, prokurator generalny i lider Solidarnej Polski nie miał bezpośredniego przełożenia na to, co się w banku dzieje.

Jednak po przejęciu kontroli nad Pekao przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju, w jego radzie nadzorczej zasiadły osoby kojarzone z ówczesną premier Beatą Szydło. Ta zaś była polityczną stronniczką Zbigniewa Ziobry.

– Zmiana odbyła się z namaszczenia wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, ale jest dla niej zgoda polityczna z ul. Nowogrodzkiej, czyli bezpośrednio od prezesa PiS – twierdzi nasz rozmówca znający kulisy zmian w Pekao.

Źródło: businessinsider.com.pl

Jan Piński - komentarze