Kamil Zieliński znalazł się ostatnio w środku politycznej burzy, po tym jak opublikowano nagrania wałbrzyskich działaczy PiS. – Ciężko pogodzić się z taką ilością kłamstw, pomówień, manipulacji rzekomymi faktami – twierdzi polityk i zapowiada pozwy sądowe.

Reklamy

W ostatnich dniach wypłynęły nagrania, na których działacze z Wałbrzycha sięgają po groźby i wulgaryzmy. Rozmowy dotyczyły Kamila Zielińskiego, który na wniosek Michała Dworczyka został jego pełnomocnikiem w regionie i miał zarządzać strukturami partii.

– Czego ty człowieku, k…, od nas oczekujesz? Prowokujesz – mówił na jednym z nagrań Janusz Czyż, ojczym Kamila Zielińskiego. Słowa kierował do Radosława Łozińskiego, po tym jak lokalny polityk sprzeciwiał się kandydaturze Zielińskiego na szefa regionu.

Afera z nagraniami doprowadziła do rozwiązania wałbrzyskich struktur PiS. Decyzję w tej sprawie podjął sam prezes Jarosław Kaczyński. Wszystko wskazuje na to, że kolejnym etapem będzie powołanie specjalnej komisji, która zweryfikuje kandydatów do partii z okolic Wałbrzycha.

Źródło: wp.pl

Poprzedni artykułProkuratorzy nie będą ścigać za zdjęcie z politykami na szubienicach. Może nie chcą się narażać władzy?
Następny artykułZiobro musi przeprosić sędzie Morawiec. Wyrok jest prawomocny