Znajdujący się w Warszawie pomnik smoleński nie przestaje budzić emocji.
Krytykowany jest za szpetotę, uznawany za narzędzie służące utrwaleniu władzy politycznej jednej partii. Wreszcie monument pokazujący całkowicie fałszywą wizję wypadków sprzed 10 lat.
Nic dziwnego, że od chwili powstania wzbudza wielkie emocje.
– Pomnik postawiony za tym bałwankiem nie jest upamiętnieniem śmierci i tragedii, nie jest też upamiętnieniem człowieka zasługującego na taki monument w tym miejscu. To jest pomnik pychy, arogancji i prowokacji wobec przyzwoitości publicznej. Nie powinien tu stać i przetrwać! – zauważa trafnie Waldemar Kuczyński.
Pomnik postawiony za tym bałwankiem nie jest upamiętnieniem śmierci i tragedii, nie jest też upamiętnieniem człowieka zasługującego na taki monument w tym miejscu. To jest pomnik pychy, arogancji i prowokacji wobec przyzwoitości publicznej. Nie powinien tu stać i przetrwać! https://t.co/TYufpiJHjz
— Waldemar Kuczyński. (@PanWaldemar) January 23, 2021
