Trzeba przyznać, że rząd PiS dba o swoje kadry, hojnie je wynagradzając.

Dyrektorem gabinetu politycznego został Marcin Kowalczyk, który dla objęcia funkcji rządowej musiał zrezygnować z funkcji prezesa PGE Dystrybucja. Zarabiał tam krocie. Więc zadbano o to, by „na rządowym” nie mógł narzekać na pobory.

Reklamy

Co prawda jako urzędnik zarabia „jedynie” 8 tys. złotych miesięcznie, to jednak od razu trafił do rad nadzorczych państwowych spółek: PGE (gdzie miesięcznie zarabia 8,5 tys.) oraz PKP Cargo (13,5 tys.).

Funkcje w radach nadzorczych państwowych spółek od dawna były łakomym kąskiem. Rekordziści potrafią zarabiać w nich prawdziwe fortuny.  Np. Bogusław Szarkrk z rady KGHM zarobił łącznie 422 tys. zł brutto!

Źródło: Inn:Poland

Poprzedni artykułAdam Michnik: Ci, którzy atakują Jandę to świnie!
Następny artykułCzy leci z nami pilot? Marszałek Terlecki wspiera najbardziej niedorzeczne opinie Andrzeja Dudy