Bezprawie PiS.

Prostestująca „Babcia Kasia”, czyli Katarzyna Augustynek, została zatrzymana w czwartek podczas protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Reklamy

W TVN24 ujawniła, że została brutalnie potraktowana przez policję na komisariatach w Pruszkowie i Piastowie. W tym pierwszym dwie policjantki – na oczach dwóch funkcjonariuszy – siłą zdzierały z niej ubranie.

Zaczęto zdzierać ze mnie ubranie, wydzierać stanik spod bluzek. Ponieważ się broniłam, miałam wyginane ręce i palce. Potem zaczęto mi zdejmować wszystko to, co mam pod spódnicą. Zdarto ze mnie majtki, do połowy mniej więcej. A tak to zdjęto mi rajstopy i takie szorciki z napisem „widzisz to, wstydź się”, które zawsze noszę na protesty – ujawniła w TVN24.

Brutalnie dociskano ją też twarzą do podłogi.

Z Pruszkowa trafiła na komisariat w Piastowie. Tam mówili do niej „per ty”, „stul mordę” i „zamknij mordę”.

Nie reagowano na jej prośby o koc, gdy zwracała uwagę, że jest jej bardzo zimno, bo nie miała kurtki.

Gdy z prosiła o wodę i lekarstwa, policjanci także ignorowali jej prośby. Kobieta choruje na cukrzycę

źródło: TVN24

Poprzedni artykuł„Prokuratura ma w dupie wyroki sądów”. Radosław Sikorski mówi jak jest
Następny artykułCo raz więcej knajp ma dość bezprawnego lockdownu. Akcja #otwieraMy działa!