Komentując wyrok Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji poseł Porozumienia Kamil Bortniczuk mówił, że przerwanie ciąży z „niskich pobudek” powinno być traktowane jak morderstwo. Ale to nie pierwszy raz, kiedy słowa Bortniczuka wywołują kontrowersje.

Reklamy

Gdy w zeszłym roku po wyroku TK rozpoczęły się uliczne demonstracje, poseł Porozumienia stwierdził, że duża część protestujących, to „bardzo prymitywne osoby”.

Kamil Bortniczuk to 38-letni polityk, który zasiada w Sejmie drugą kadencję. Karierę polityczną rozpoczynał w rodzinnych Głuchołazach w 2006 r., kiedy po raz pierwszy został radnym miejskim.

W przeszłości poseł Porozumienia był jednym z doradców Beaty Szydło. Dziś teoretycznie działa w partii Jarosława Gowina, ale jest bardziej lojalny wobec PiS.

Poniedziałkowa rozmowa Kamila Bortniczuka z Konradem Piaseckim na antenie TVN24 odbiła się szerokim echem. Wszystko za sprawą kontrowersyjnych uwag Bortniczuka, które dotyczyły przerywania ciąży.

W pewnym momencie poseł Porozumienia oświadczył, że przypadki przerwania ciąży z „niskich pobudek” powinny być traktowane jak morderstwo. – W kontekście przepisu z Kodeksu cywilnego o tym, że dziecko poczęte może dziedziczyć, czysto teoretyczny przypadek: ktoś zostawia majątek temu dziecku, a matka, wiedząc, że jest druga w kolejności dziedziczenia to dziecko usuwa, działając z niskich pobudek, tylko po to, żeby to ona dziedziczyła, a nie to jej narodzone dziecko, kiedy urodzi się żywe, to uważam, że tak, że należy taki przypadek traktować jak morderstwo – oświadczył.

Źródło: onet.pl

Poprzedni artykułPiS mści się na nauczycielce. Wszystko dlatego, że uczestniczyła w strajkach kobiet
Następny artykułKolejny sukces rządu PiS. Terminy szczepień dla seniorów przesunięte, bo nie ma już szczepionek